Spotkał, a właściwie dopiero spotka, mnie nie lada zaszczyt. Dołączyłem do grona jurorów tegorocznego Cannes, oczywiście w kategorii Cyber. Od kilku moich poprzedników wiem, że w tym czerwcowym tygodniu na lazurowym wybrzeżu, nadmorski piasek rozgrzany słońcem zobaczę tylko wtedy, jeżeli będzie na ekranie jednego z monitorów, na których będziemy od rana do wieczora oglądać tysiące prac z całego świata. Moje stringi plażowe pewnie więc nie opuszczą walizki. A jednak się cieszę i ekscytuję, nawet jeżeli nie uda się strzaskać na mahoń.
Wielkie dzięki dla SAR za zaproponowanie mojej skromnej osoby i zaufanie.