pstro.com jest serwisem tworzonym przez click5.
piszemy tu o nowych mediach, designie, technologiach, marketingu, sztuce, pogodzie, naszej pracy i wielu innych tematach. poczytaj.

Archive for lipiec, 2006


głowy parują

U nas na zakładzie “sezon ogórkowy” jakimś dziwnym trafem od lat regularnie jest jednym z najbardziej intensywnych okresów pracy. Ostro zasuwamy nad kilkoma dużymi, fajnymi projektami, kończymy remont nowej kwatery głównej, powietrze ma temperaturę ok. 50 stopni, a w obecnym biurze nie ma klimy. Sami rozumiecie skąd ten przestój na blogu…

Pot ścieka po czole, a myszka klei się do biurka ale na kliknięcie w kilka adresów siły jeszcze pozwalają. Oto kilka linków, które dzisiaj polecamy wszystkim spędzającym upojne lato przed ekranem:

mimMagnum in Motion - nowy site Magnuma to wspaniały sposób na oglądanie fascynujących zdjęć. Eseje fotograficzne, w których wyświetlanym reportażom towarzyszą komentarze autorów i redaktorów, nabierają dzięki prostemu ale ciekawemu zabiegowi kontekstu i mocy.

youtubeYouTube - jak na tym zarobić? - Jeżeli ktoś się zastanawia czy obecna hossa internetowa to druga bańka na skraju pęknięcia czy też już ta “właściwa” rewolucja, to swoistym barometrem dla tych rozważań na pewno stał się YouTube. Serwis podbił internet, zmonopolizował rynek ale… czy da się na nim zarobić molto molto dolarów?

EODWhat’s wrong with social software (cz. 1, 2 i 3) - Greg Knauss prowadzi jeden z najśmieszniejszych blogów w sieci. Niezależnie od tego czy pisze o swoich dzieciach czy o społecznościach internetowych zawsze w jego tekstach można znaleźć perełki typu:

Social software applications are a lot like the old Eastern European governments, or the Bush administration. They want to know who you know and what your relationship with them is, and they’re not above harassing you endlessly to get it. “Ve know you hav relatives livink en MySpace und ve vant you to categorize zem as Family!”

Dobrze jest czasem poczytać jak ktoś bez zadęcia i z dystansem obserwuje szaleństwo web-dwa-zero.

curs.jpgGeek jedzie na plażę - nareszcie możemy pojechać nad morze i nie czuć się wyobcowanym bez latopa i stałego łącza pod ręką. Kursor w formie latawca czy latawiec w formie kursora - to nieistotne. Ważne że nie stracimy na plaży kontaktu ze swoim wewnętrznym geekostwem.

legoInternet ‘96 - łezka się w oku kręci. Rzuć okiem na to jak pięknie w 96ym wyglądały sajty korporacyjne Pepsi, McDonalda albo Lego. Niebieskie linki, wymyślne tła. Sami takie cuda wtedy robiliśmy.

Szlachetna prostota.