pstro.com jest serwisem tworzonym przez click5.
piszemy tu o nowych mediach, designie, technologiach, marketingu, sztuce, pogodzie, naszej pracy i wielu innych tematach. poczytaj.

Archive for the 'design' Category


ECCO Walkathon 2009

12 września br., już po raz 5 w Polsce odbędzie się ECCO Walkathon czyli charytatywny spacer ludzi dobrej woli. Impreza obecna jest w wielu miastach na całym świecie od 1999 roku kiedy swoją premierę miała w Kopenhadze. Jedną z głównych idei ECCO Walkathonu jest spędzanie czasu w gronie rodziny i znajomych na świeżym powietrzu. Przede wszystkim jednak jest to akcja, która ma na celu niesienie pomocy innym. Biorąc udział w spacerze pomagasz instytucjom charytatywnym, ponieważ za każdy kilometr, za udział w imprezie firma ECCO przekazuje środki finansowe dla potrzebujących. Do tej pory uczestnicy wszystkich edycji przeszli łącznie 2,4 mln kilometrów co odpowiada 60 okrążeniom ziemi!

Stworzyliśmy profil imprezy na Facebooku, na którym można znaleźć materiały z dotychczasowych imprez: klipy video, trasy, zdjęcia itd. Głównym elementem jest flashowa aplikacja “Spacer Miast”, która umożliwia wyrażenie swojego poprarcia dla idei Walkathonu. Dzięki niej użytkownicy będą mogli zaznaczyć się na mapie i dodać w ten sposób wirtualną dotację, nawet jeżeli nie będą mogli wziąć udziału w imprezie osobiście. Zaznaczając się na mapie dodajemy kilometr swojemu miastu, który jest przeliczany na wirtualną dotację. Wśród użytkowników miasta, które “przejdzie” najdłuższy dystans zostaną rozlosowane atrakcyjne nagrody.

Pokaż swoje poparcie dla imprezy nahttp://apps.facebook.com/spacer_miast/

ew_01

ew_03

czołówka

Gratka dla wszystkich kinomaniaków, którzy oprócz właściwej części filmu zwracają też uwagę na to co jest na jego początku. The art of the title sequence prezentuje obfitą galerię czołówek filmowych. Między innymi znajdziemy tutaj takie klasyki jak: Fight Club, The Incredibles, Stranger than fiction, ale także znane i lubiane seriale: Lost, Dexter, Six feet under i wiele, wiele innych. Mocno inspirujący serwis przypominający, że nawet takie rzeczy jak lista płac można zaprezentować z pomysłem.

titlesy_01.jpg

Pimp my watch

watches001

..no właśnie czy to jeszcze zegarki? Jakiś czas temu byłem na etapie poszukiwań ciekawego cykacza, i co? Straszna lipa albo odstraszające ceny. Zresztą nie jestem zwolennikiem zegarków typu exclusive i zamiast pozłacanych pokręteł, bransolet i diamentowych szkiełek wolę ciekawe rozwiązania.

…i tak oto gdy trafiłem na www.tokyoflash.com i ich zegarki binarne, pomyślałem “to jest to”: nieszablonowy design, różnorodne sposoby pokazywania czasu i całkiem niezłe wykonanie. Jednak po dłuższej chwili i pozornym zauroczeniu, doszedłem do wniosku, że albo to tandeta dla miłośników Startreka albo ja się nie znam:) Nie mówiąc już o trudnościach w odczytaniu godziny po powrocie z Filipin;)

www.tokyoflash.com

inteligentny ‘resize’ obrazów

Kolejny krok w technologii inteligentnej modyfikacji obrazów. Nielubiana ciocia weszła w kadr? Kliknij, przesuń, cioci nie ma. Dzięki takim rozwiązaniom jak pokazane poniżej, zwykli użytkownicy w parę sekund będą mogli dokonywać retuszów, które dotychczas wymagały sporych umiejętności i czasu. Imponujące ale skłaniające do refleksji nad końcem tradycyjnie pojmowanej fotografii.

Londyn 2012 ma logo

London 2012

Dzisiaj oficjalnie opublikowano logo londyńskiej olimpiady w 2012 roku i trudno w sieci znaleźć pozytywne opinie na temat tego znaku graficznego. Dyskutanci na forach na całym świecie po raz kolejny wpadają w pułapkę mylenia identyfikacji wizualnej marki z ładnymi obrazkami. Ma się podobać i nie wychylać poza ustalone ramy. W czasach gdy w takich kwestiach wierzono projektantom, a nie opinii publicznej, powstawały znaki odważne i charakterystyczne, a język komunikacji graficznej marek stale ewoluował i nie bał się eksperymentów. Współczesnym systemom identyfikacji wizualnej marek brakuje tej swobody. Efekt jest swoistym paradoksem: to co ma identyfikować i odróżniać stapia się z otoczeniem.

Summa summarum: mi się podoba. Po bandzie, z pazurem, inaczej niż oczekuje tłum. Jednak tak naprawdę to ani ja, ani inni dyskutanci nie możemy tego znaku wcale docenić, bo to tylko symbol marki, która będzie wdrażana z czasem i dopiero po jego upływie będzie można przystąpić do ocen. Trochę informacji jak to widzą projektanci można już dzisiaj znaleźć tutaj: London2012.com

can’t touch this

Razem z tysiącami geeków na całym świecie z zapartym tchem przyglądałem się w zeszłym tygodniu palcom Steve’a Jobsa pieszczącym nowy wynalazek Apple - iPhone. Kiedy pierwsze emocje po sugestywnym (jak zwykle) keynote opadły i na chłodno przetworzyliśmy informacje o telefonie z jabłkiem na obudowie, okazało się że na rewolucję w telefonii cyfrowej to nie wygląda, ale być może to ważny krok w projektowaniu interface’ów.

Nie wiem jak sprawdzi się applowski Multitouch w przypadku małych urządzeń takich jak telefon czy palmtop. W końcu dotyk to zmysł, którym nie tylko przekazujemy informacje ale również je odbieramy - wypukłość i kształt klawiszy czy oznacznie kluczowych przycisków na klawiaturach to ważne elementy ich funkcjonalności. Czy całkowite wykluczenie tych narzędzi, obecnych z nami już od stuleci, na pewno jest zasadne? Intuicyjność ekranów opartych o systemy dotykowe z pewnością jest zaletą nie do podważenia. Spójrzcie jakie możliwości dają takie rozwiązania, kiedy mamy do czynienia z dużymi powierzchniami ekranów:

Jefferson Han z Perceptive Pixel stworzył interface, który nie tylko przypomina te oglądane przez nas dotychczas w filmach sci-fi, ale wydaje się całkiem użyteczny. Wymarzonym wprost zastosowaniem dla tej technologii wydają się właśnie rozwiązania prezentacyjne, kioski multimedialne, systemy informacjii miejskiej. Paradoksalnie znowu jednak motorem rozwoju stają się działania zbrojne - jak pisze Fast Company pierwszym klientem Hana jest armia amerykańska, do której powędrują prototypy ekranów dotykowych.

Trudno przewidzieć, jak to wszystko się skończy. Podejrzewam, że do pełnej dominacji tego typu rozwiązań jeszcze daleko i czeka nas epoka interface’ów łączących technologię tradycyjną z tymi nowoczesnymi. Jeden samotny guzik w iPhone to świetny haczyk marketingowy i temat do rozmów ale czy się sprawdzi w rzeczywistości? Coś mi się wydaje, że stare, dobre, mechaniczne guziczki, przyciski, różnego rodzaju wajchy i wichajstry to coś czego szybko się nie pozbędziemy. A jeżeli tak się stanie, to wraz z nimi znikną też pewnie zeszlifowane od ciągłego muskania ciekłokrystalicznych ekranów… linie papilarne.

__

18.01.07 Update: PRADA and LG launch the world’s first completely touch screen mobile phone - wszystko wskazuje na to, że szaleństwo się zaczyna. Nowa komórka Prada/LG ma być dostępna na rynku szybciej niż iPhone, a jej dotykowy interface oparty jest na ‘Macromedia Flash UI’.